Aktualny czas: 23-09-2019, 17:28 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Relacje z rodzicami
Autor Wiadomość
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 983
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #81
RE: Relacje z rodzicami
Własnie miałam napisać coś w tym stylu, ubiegłaś mnie. ;p
17-05-2011 23:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mycha88 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 461
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #82
RE: Relacje z rodzicami
Cieszę się, że tak mówicie, bo często inni dają mi do zrozumienia, że to nie jest normalne, tylko dziwne Confused jak zwykle, każdy wie lepiej, czego człowiekowi potrzeba.

"Na półkę z napisem >>złudzenia<< nerwowo zerkają me sny"
18-05-2011 11:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Alex Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 598
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #83
RE: Relacje z rodzicami
Tak tylko trochę mi jest Ciebie szkoda kiedy siedzisz zamknięta w tych 4 ścianach. W ten sposób nie dajesz sobie szansy na nawiązanie fajnych relacji, zyskanie przyjaciół, a może nawet miłości. Są małe szanse na to, że Twój wymarzony królewicz odnajdzie Cię na tej wieży... No a poza tym za oknem tych Twoich 4 ścian jest piękny, ogromny świat, którego nie zobaczysz, nie poczujesz... Zamykasz sobie w ten sposób drzwi do tego, żeby przeżyć coś fajnego. Zastanawiam się również na ile to jest faktycznie Twój wolny wybór, a na ile jakiś lęk oraz konsekwencje niskiego poczucia własnej wartości.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2011 15:22 przez Alex.)
18-05-2011 15:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 983
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #84
RE: Relacje z rodzicami
Ja zawsze miałam tak samo jak Mycha. Nigdzie nie jest powiedziane, że koniecznie musisz chodzić na imprezy. Ja pamiętam, że chodziłam często do biblioteki i czyteni. Tam się nic nie płaciło, a można było siedzieć cały dzień, czytać i poznawać nowych ludzi. Chodziłam też na aikido, i tam rónież znalazłam nowych przyjaciół i męża nawet. Big Grin Często też siedziałam w parku z książką lub muzyką. Każdy powinien robić to na co ma ochotę. Nie ma jakiś sztywnych zasad "dobraj zabawy", jedni lubią imprezę, a inni ciszę i spokój.
18-05-2011 15:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mycha88 Offline
Senior Member
****

Liczba postów: 461
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #85
RE: Relacje z rodzicami
(18-05-2011 15:21)Alex napisał(a):  Są małe szanse na to, że Twój wymarzony królewicz odnajdzie Cię na tej wieży... (...)Zastanawiam się również na ile to jest faktycznie Twój wolny wybór, a na ile jakiś lęk oraz konsekwencje niskiego poczucia własnej wartości.

Odczuwam to jako swój wolny wybór, ale czegokolwiek byłaby to konsekwencja, to tak jest mi po prostu wygodniej. A co do "miłości", jeżeli w ogóle coś takiego istnieje. Nie chcę nikogo poznać i tym bardziej się wiązać, faceci w życiu mnie tylko skrzywdzili, wykorzystali. Wolę sobie być sama. Z drugiej strony, obiecywałam sobie nie raz, że ja też nie zniszczę nikomu więcej życia, dosyć już osób, które przeze mnie cierpiały/cierpią. No a poza tym, urodziwa też zbyt nie jestem, więc nawet łatwiej, nikt nie będzie mi ...głowy zawracał.
Poza tym, pogodziłam się już dawno z tym, że nie dla mnie to całe małżeństwo czy rodzina, bo wystarczy, żebym jakoś dała sobie radę sama ze sobą, swoimi emocjami, odchyłami itp. Nie potrafiłabym ogarnąć więcej.
Kiedy pierwszy raz przeczytałam Twoją odpowiedź Alex, chciałam tak wiele od razu odpisać, ale milion myśli tak szybko przeleciało przez moją głowę, że już nie wiem nic :/
Po prostu nie nadaję się do tego wszystkiego (to zresztą nic nowego), chyba jednak rozwiązania podane przez Michu jestem szybciej w stanie zrealizować.
I znowu złość. Za parę miesięcy mamy rodzinną imprezę w lokalu kilkanaście km od domu. No i oczywiście pewnie jak zwykle ja będę musiała robić za szofera. Wiem, że tak czy siak ja i tak nie piję i w zasadzie nie powinno mi robić różnicy, czy będę prowadzić, skoro i tak nie mam zamiaru pić alkoholu, ale chodzi o zasady.
Zawsze moja mama robiła za kierowcę ze wszelakich imprez. Od czasu kiedy zrobiłam prawo jazdy to ja przejęłam pałeczkę i zostałam nowym szoferem rodziny. I teraz w jedną stronę jedzie ojciec, a z powrotem jadę ja. Nie cierpię tego, nie znoszę. A teraz ostatnio rodzice znowu mają gorsze dni, kłócą się i mama zapowiedziała, że na pewno nie będzie kierowcą, najwyżej pojedzie sobie sama drugim samochodem. Ojciec również stwierdził, że nie będzie kierowcą, a jest impreza to on przecież ma prawo się napić, czyż nie? Angry
Najlepiej jeszcze żebym ja miała swój samochód, to byśmy każdy swoim jechał jak cyrk! Znowu muszę siedzieć cicho, mordę w kubeł trzymać i zgodzić się za tego kierowcę. Kocham jeździć samochodem, ale te sytuacje mnie zwyczajnie wkur.....zają. Poza tym, ojciec mnie denerwuje tym, że nie pytał mnie nigdy, czy pojadę, tylko po prostu pił. Albo ostatnio (bo dostało mu się od mamy, że nawet nie zapyta mnie) to wymyślił i z kieliszkiem w ręku już pyta się mnie przy gościach, rodzinie czy pojadę. No i co, mam się nie zgodzić i zrobić scenę przy ludziach???
Przepraszam was, ale gdzieś to musiałam wylać, po prostu okropnie mnie to denerwuje!

"Na półkę z napisem >>złudzenia<< nerwowo zerkają me sny"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2011 15:10 przez mycha88.)
22-05-2011 14:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Duzy Mis Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 15
Dołączył: Feb 2013
Reputacja: 0
Post: #86
RE: Relacje z rodzicami
Tak naprawde nie znamy sie nawzajem. Poki mieszkalam w Polsce jeszcze jako tak sie spotykalismy , dzwonilam , przyjezdzalam. Teraz widujemy sie raz na rok albo i rzadziej - przy okazji naszej wizyty w Polsce . Kiedys dzwonilam , pisalam smsy - kilka zdarzenw ostatnim czasie sprawilo ze ta przestrzen miedzy nami zwiekszyla sie BARDZO... oni specjalnie kontaktu nie szukaja , ja jakos tez ...
28-02-2013 09:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 983
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #87
RE: Relacje z rodzicami
Ja z moimi rodzicami też się nie znamy praktycznie. Oni nie mają pojęcia jaka jestem, co lubię itp i ja tak samo nie wiem tego o nich, bo pamiętam ich jedynie z dziecinstwa, kiedy to niestety ich postępowanie okropne.
28-02-2013 19:17
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
magda900 Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 1
Dołączył: Mar 2013
Reputacja: 0
Post: #88
RE: Relacje z rodzicami
Witam serdecznie! Jestem studentką 3 roku pedagogiki i jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej na temat "Relacje interpersonalne Dorosłych Dzieci Alkoholików" Byłabym bardzo wdzięczna, jeśli ktoś z Państwa poświeci chwile czasu na wypełnienie tej ankiety, bardzo mi to pomoże w skończeniu mojej pracy. Oczywiście badanie jest w pełni anonimowe i posłuży mi jedynie do opracowań badawczych. Dziękuje.

Link do ankiety: http://moje-ankiety.pl/respond-39288.html

Bardzo proszę o pomoc i dziękuje!
05-03-2013 23:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 983
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #89
RE: Relacje z rodzicami
Teraz będziesz pisać to samo w każdym dziale i w każdym wątku? Na forum nie spamujemy, zostawiam jeden post, resztę kasuję i proszę cię o niezaśmiecanie forum masą identycznych postów, bo w przeciwnym razie będę musiała zadziałać bardziej radykalnie.
05-03-2013 23:47
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Duzy Mis Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 15
Dołączył: Feb 2013
Reputacja: 0
Post: #90
RE: Relacje z rodzicami
(28-02-2013 19:17)Michu napisał(a):  Ja z moimi rodzicami też się nie znamy praktycznie. Oni nie mają pojęcia jaka jestem, co lubię itp i ja tak samo nie wiem tego o nich, bo pamiętam ich jedynie z dziecinstwa, kiedy to niestety ich postępowanie okropne.


Dzis mialam sen , byla to rozprawa sadowa przeciwko jednemuz moich rodzicow (dodam ze to byl tylko sen , kiedys byla taka rozprawa dawno dawno temu - ale ta w snie miala calkiem inny wydzwiek ), bardzo stresujaca , oskarzyciel za wszelka cene probowal przedstawic mojego rodzica w jak najgorzym swietle , a ja bronilam to osobe ze wcale nie jest TAKA zla , sama nie wiem co to oznacza Huh
ze mam swiadomosc ze mimo wszystkiego zlego czego doswiadczylismy w dziecinstwie - wciaz to moj tata/mama ? czy ze zawsze sobie wszystko tak tlumacze : ze wcale dana osoba nie jest taka zla i jeszcze jej bronie . Nie potrafie jasno i konkretnie postawic granic , wyjasni wszystkiego co mnie boli , powiedziec 100% prawdy na glos , prawdy ktora mi kolacze w glowie czasem jak oszalala? To chyba byl znak ze mam stanac i wszystko otwarcie powiedziec od A do Z i trudno jesli prawda ta zrani dana osobe ... mame/tate/meza ... moze wkoncu wtedy przestana mnie nawiedzac jakies koszmarki z dziecinstwa
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2013 10:59 przez Duzy Mis.)
12-03-2013 10:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Smile DDA i relacje koleżeńskie, przyjacielskie, służbowe Alex 15 13,168 17-12-2014 12:32
Ostatni post: Michu
  Relacje starszy brat - młodsza siostra Kas 5 5,789 13-05-2013 12:49
Ostatni post: Michu

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości