Aktualny czas: 19-06-2019, 17:15 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wasz stosunek do alkoholu
Autor Wiadomość
peppercorn Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 18
Dołączył: Nov 2011
Reputacja: 0
Post: #11
RE: Wasz stosunek do alkoholu
Ja tak naprawdę wypiłam coś z procentami dopiero na studiach. Ale mam w sobie taki strach, że nie będę potrafiła powiedzieć sobie stop. Miałam kilka takich sytuacji, gdy traktowałam alkohol jako zobojętniacz. To dało mi do myślenia. Od trzech miesięcy nie tykam alkoholu.
17-11-2011 12:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Duzy Mis Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 15
Dołączył: Feb 2013
Reputacja: 0
Post: #12
RE: Wasz stosunek do alkoholu
Ja nie pilam do 16 stego roku , szkola srednia to byl czas zabawy ale zawsze z glowa , obecnie czasem napije sie drinka ale bardzo, bardzo okazyjnie , cenie mojego meza wlasnie miedzy innymi za to ze ma ponad 30 lat na karku i tez jak Michu nigdy alkoholu nie tkna. ...jakos jednak trzymam sie z daleka od pijanych ludzi .
27-02-2013 22:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 981
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #13
RE: Wasz stosunek do alkoholu
Od pijanych ja też z daleka się trzymam, bo sie ich boję po prostu a jak jeszcze krzyczą albo mają jakieś niezkoorydnowane ruchy to juz całkiem sie boje.

Mój blog o wychodzeniu z choroby:
http://www.nerwicowo.blogspot.com
28-02-2013 01:10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
MiniMysz Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 3
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 0
Post: #14
RE: Wasz stosunek do alkoholu
Brzydzę się alkoholu tylko i wyłącznie dzięki rodzicom
25-03-2014 19:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
madzialenka Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 7
Dołączył: Feb 2015
Reputacja: 0
Post: #15
RE: Wasz stosunek do alkoholu
Michuu, mam dokładnie tak samo. Od alkoholu nie stronię jakoś specjalnie. Jeżeli jest okazja, napiję się lampki wina, lub jednego piwa - NIGDY wódki, sam zapach, sama butelka mnie paraliżuje, tak samo jak i w widok bliskiej osoby w stanie upojenia.. nie wiem co się wtedy dzieje. Jakby ktoś rzucił na mnie jakieś zaklęcie. Zapada ciemność, a ja zostaje sparaliżowana przez strach, milknę, zamykam się w sobie, albo uciekam. Wsiadam w taksówkę i po prostu uciekam. Pijani obcy ludzie są mi obojętni, ale ktoś bliski.... jakby otwierał mi to rany w sercu...
17-02-2015 13:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 981
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #16
RE: Wasz stosunek do alkoholu
U mnie jest podobnie z tym, że mnie również paraliżuje na widok obcych pijanych ludzi, nie tylko bliskich.

Mój blog o wychodzeniu z choroby:
http://www.nerwicowo.blogspot.com
19-02-2015 00:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości