Aktualny czas: 22-05-2019, 03:29 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
DDA a kłamstwa
Autor Wiadomość
zetka Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 4
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 0
Post: #1
DDA a kłamstwa
Proszę o pomoc, o Wasze doświadczenia, bo już sama nie wiem, co robić.
Mój mąż pochodzi z rodziny, w której alkohol piło się bardzo często (np. piwko na porządku dziennym, wódka różnie - 1-3-4 x tydzień bez okazji lub gdy np. cokolwiek się wydarzyło - złe wieści, dobre wieści itp.). Jestem już z moim mężem 8 lat, niestety mój mąż ma takie same nawyki jak teście, tzn uważa, że wszyscy wokół piją i to jest normalne, jak się pije bez okazji. Prowadziliśmy długą walkę o alkohol, doszło nawet do tego, że go sprawdzałam, bo pił, jak byłam w pracy, a miał wtedy pod opieką dziecko i to bez poczucia jakiejkolwiek odpowiedzialności i tego, że coś w tym złego. Parę razy wsiadł nawet za kierownicę po alkoholu (niewielkie ilości, ale jednak, co jest dla mnie nie do przyjęcia i przerażające). Oczywiście nie pomogły prośby ani groźby, że odejdę. Gdy go sprawdzałam, to efekt był taki, że zaczął kłamać. Kłamać prosto w oczy o alkohol, teraz podbiera odłożone oszczędności i mimo, że praktycznie ostatnio sprawa była jasna i pewna, to wypiera się do dziś, że pieniędzy nie zabrał. Do tego przyszedł wczoraj i odwraca kota do góry ogonem mówiąc, że jest mu przykro, że go oskarżam i że on tego nie zrobił. Wtedy zaczynam wątpić, czy rzeczywiście tak było... Mąż nie ma stwierdzonego DDA, nie leczy się, nie chodzi na terapię, bo uważa, że jej nie potrzebuje, broni swoich rodziców, że oni nie są alkoholikami, bo wszyscy tak piją (mam wrażenie, że cała jego rodzina jest tak wychowana - teście piją z dziadkami na porządku dziennym, rodzina jak się spotyka pije przy każdym spotkaniu, nawet na stypie itd, przechwalają się kto co kiedy pił, a wszystko załatwiają na zasadzie wypiję z Tobą bądź dam Ci flachę, a Ty mi coś załatwisz), a poza tym wpada w gniew, że jak ja mogę w ogóle uznać, że on ma tego typu problemy. Jednak po lekturze Al-anon, książki o współuzależnieniu i poczytaniu trochę na ten temat uważam, że mąż chyba jednak do DDA należy. Proszę zatem o pomoc: czy dda mają skłonność do takich kłamstw? czy to jest wbudowane w ich psychikę poprzez przeżycia? Przydarzyło się to Komuś z Was? Nasza historia jest długa, ma wiele przeżyć (pewnie jak u każdego z Was). Nie ma u nas przemocy, nie ma tragicznych scen pt. utrata pracy przez alkohol, są za to wiecznie niedotrzymane słowa, obietnice bez pokrycia, przekolorowywane historie, no i ostatnio właśnie kłamstwa prosto w oczy. Aktualnie staram się patrzeć na sytuację, czy nie jest to efektem zaburzeń dda, ale trudno tak żyć będąc ciągle okłamywaną. Nie mam serca z kamienia i co jakiś czas pękam, choć po prostu z czasem mam wrażenie, że moje łzy nie mają żadnego sensu. Mamy dwójkę MAŁYCH dzieci, moje zaufanie jest praktycznie prawie na zero, ale nie chcę się rozstawać.. Wiem, że to takie błędne koło, ale mimo wszystko kocham mojego męża. Boję się jednak, czy mnie nie zdradza, czy nasze małżeństwo to nie jedno wielkie kłamstwo. Wydaje mi się, że kiedyś tak nie było - staraliśmy się o siebie, potrafiliśmy rozmawiać i kłamstw (chyba) nie było. Zresztą mój mąż na początku mnie prosił, abyśmy nigdy siebie nie kłamali. Czy kłamstwa mogły się zacząć pod wpływem mojej kontroli męża? Teraz już go nie kontroluję, bo wiem, że jak będzie chciał pić, to i tak wypije czy będę tego chciała, czy nie, ale kłamstwa za to w ostatnim okresie jakby się podwoiły (nawet o błahe sprawy) i zastanawiam się, czy to ja w tym wszystkim nie popadam w obłęd. Przepraszam, że piszę tak nieskładnie, ale jestem zagubiona w tym wszystkim. Będę wdzięczna za jakiekolwiek Wasze opinie.
17-12-2014 12:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 981
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #2
RE: DDA a kłamstwa
Hmm
Najpierw odpowiem na twoje pierwsze pytanie.
Tak. Ludzie z syndromem dda często mają problem z kłamaniem, ale dda nie może byś usprawiedliwieniem kłamania, "a bo ona lub on ma dda, to moze kłamać" - nie nie może, dda nie może być wymówką, ludzie z syndromem dda mają tendencje do kłamania dlatego, ze w dzieciństwie musieli wszystko ukrywać, ukrywali swoje prawdziwe emocje, swoje potrzeby, ukrywali też pijaństwo rodzica, zeby się nie wydało "przy ludziach". Nauczyli się tego w dzieciństwie dlatego w dorosłym życiu nadal taki schemat u nich działa, bo nie zauważają tego, ze teraz to oni są dorośli i juz kłamać nie muszą, tylko to wszystko działa na zasadzie automatu, na który obecnie nie mają wpływu, dlatego potrzebna jest terapia, bo ona uczy nowych, zdrowych schematów i zdrowych automatów.

Natomiast jeśli chodzi o twojego męża, to oprócz tego, że on może mieć problem dda, to jednak na pierwszy plan wysuwa się to, że może mieć problem alkoholowy. Jak ktoś jest alkoholikiem, to najpierw sie go leczy z alkoholizmu, a dopiero potem zabiera się za dda.

Jeśli ktoś pije przy małym dziecku, chociaż ma sie nim opiekować i nie widzi w tym nic złego... Jeśli ktoś podbiera oszczędności i wydaje na alkohol, a potem kłamie, że nie brał ani nie pił.... jesli ktoś odwraca kota ogonem i sprawia, ze druga osoba, która mu zwraca uwagę na to, że za duzo pije czuje się winna i myśli ze może jednak to ona przesadza... jeśli wsiada za kółko po alkoholu.... jesli każda okazja jest dobrym powodem do napicia się... jeśli ktoś uważa że KAŻDY pije i że nie ma z tym żadnego problemu i zaprzecza swoim problemom.... to właśnie to wszystko wskazuje na to, że jednak taki ktoś ma poważny problem z alkoholem.
Mówisz, że u was jest spokojnie, nie ma awantur ani przemocy, bardzo mnie to cieszy, natomiast pierwsze co sobie myślę w takiej sytuacji to "jeszcze nie ma takiego problemu" "jeszcze", bo to wszystko co opisujesz, kłamstwa, zaprzeczenia, podbieranie pieniędzy, picie przy dziecku, to niestety wszystko naraz prowadzi do późniejszych awantur, do problemów w pracy itp. To że teraz nie macie takich problemów, to nie znaczy, że w przyszłości (jesli się nic nie zmieni), się one nie pojawią
Z tego co napisałaś, ja nie widzę, żebyś przesadzała, tylko tak samo jak ty widzę ten problem. Ale nie można tego wszystkiego usprawiedliwiać syndromem dda, bo w przypadku twojego męża moze to juz być uzaleznienie. Ja nie jestem ekspertem, bo czy ktoś jest lub nie jest alkoholikiem moze ocenić tylko psychiatra lub terapeuta. Dlatego najlepszym wyjściem by by było zasięgnięcie rady w miejscu, gdzie są tacy eksperci.

Mój blog o wychodzeniu z choroby:
http://www.nerwicowo.blogspot.com
17-12-2014 13:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
zetka Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 4
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 0
Post: #3
RE: DDA a kłamstwa
(17-12-2014 13:05)Michu napisał(a):  Hmm
Najpierw odpowiem na twoje pierwsze pytanie.
Tak. Ludzie z syndromem dda często mają problem z kłamaniem, ale dda nie może byś usprawiedliwieniem kłamania, "a bo ona lub on ma dda, to moze kłamać" - nie nie może, dda nie może być wymówką, ludzie z syndromem dda mają tendencje do kłamania dlatego, ze w dzieciństwie musieli wszystko ukrywać, ukrywali swoje prawdziwe emocje, swoje potrzeby, ukrywali też pijaństwo rodzica, zeby się nie wydało "przy ludziach". Nauczyli się tego w dzieciństwie dlatego w dorosłym życiu nadal taki schemat u nich działa, bo nie zauważają tego, ze teraz to oni są dorośli i juz kłamać nie muszą, tylko to wszystko działa na zasadzie automatu, na który obecnie nie mają wpływu, dlatego potrzebna jest terapia, bo ona uczy nowych, zdrowych schematów i zdrowych automatów.

Natomiast jeśli chodzi o twojego męża, to oprócz tego, że on może mieć problem dda, to jednak na pierwszy plan wysuwa się to, że może mieć problem alkoholowy. Jak ktoś jest alkoholikiem, to najpierw sie go leczy z alkoholizmu, a dopiero potem zabiera się za dda.

Jeśli ktoś pije przy małym dziecku, chociaż ma sie nim opiekować i nie widzi w tym nic złego... Jeśli ktoś podbiera oszczędności i wydaje na alkohol, a potem kłamie, że nie brał ani nie pił.... jesli ktoś odwraca kota ogonem i sprawia, ze druga osoba, która mu zwraca uwagę na to, że za duzo pije czuje się winna i myśli ze może jednak to ona przesadza... jeśli wsiada za kółko po alkoholu.... jesli każda okazja jest dobrym powodem do napicia się... jeśli ktoś uważa że KAŻDY pije i że nie ma z tym żadnego problemu i zaprzecza swoim problemom.... to właśnie to wszystko wskazuje na to, że jednak taki ktoś ma poważny problem z alkoholem.
Mówisz, że u was jest spokojnie, nie ma awantur ani przemocy, bardzo mnie to cieszy, natomiast pierwsze co sobie myślę w takiej sytuacji to "jeszcze nie ma takiego problemu" "jeszcze", bo to wszystko co opisujesz, kłamstwa, zaprzeczenia, podbieranie pieniędzy, picie przy dziecku, to niestety wszystko naraz prowadzi do późniejszych awantur, do problemów w pracy itp. To że teraz nie macie takich problemów, to nie znaczy, że w przyszłości (jesli się nic nie zmieni), się one nie pojawią
Z tego co napisałaś, ja nie widzę, żebyś przesadzała, tylko tak samo jak ty widzę ten problem. Ale nie można tego wszystkiego usprawiedliwiać syndromem dda, bo w przypadku twojego męża moze to juz być uzaleznienie. Ja nie jestem ekspertem, bo czy ktoś jest lub nie jest alkoholikiem moze ocenić tylko psychiatra lub terapeuta. Dlatego najlepszym wyjściem by by było zasięgnięcie rady w miejscu, gdzie są tacy eksperci.

Michu, dziękuję za odpowiedź. Tylko jak w tej sytuacji zasięgnąć rady experta, jeśli tak jak pisałam, mój mąż w życiu do kogoś takiego się nie wybierze, bo uważa, że on tego nie potrzebuje? :/
17-12-2014 15:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 981
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #4
RE: DDA a kłamstwa
Ale ty możesz się wybrać.

Mój blog o wychodzeniu z choroby:
http://www.nerwicowo.blogspot.com
17-12-2014 16:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
zetka Offline
Junior Member
**

Liczba postów: 4
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 0
Post: #5
RE: DDA a kłamstwa
(17-12-2014 16:22)Michu napisał(a):  Ale ty możesz się wybrać.

Jest to dla mnie trudne, bo tak jakby wymaga przyznania się samej sobie i innym, że mam męża z takimi problemami, ale to chyba właśnie ten krok w dobrym kierunku.. Choć ciągle w głębi serca nachodzi mnie myśl - może mi się wydaje, może ten problem wcale mnie nie dotyczy? Echhh ciężkie to...
17-12-2014 21:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Michu Offline
Administrator
*******

Liczba postów: 981
Dołączył: Mar 2011
Reputacja: 0
Post: #6
RE: DDA a kłamstwa
A to nie trzeba się przed nikim przyznawać, wystarczy zadzwonić, umówić się na wizytę, żeby tylko porozmawiać o sytuacji. Pójście na takie spotkanie wcale jeszcze nie znaczy, że już można do siebie łatkę "współuzależniona" przyczepiać, dopiero po takiej rozmowie się okaże czy w ogóle jest nad czym pracować.

Mój blog o wychodzeniu z choroby:
http://www.nerwicowo.blogspot.com
18-12-2014 00:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Thumbs Up DDA (kobiety w związku) – wywiad (mail itp.) from.nessy 1 1,428 16-10-2018 10:17
Ostatni post: bwalaszczyk
Information Funkcjonowanie osób z syndromem DDA po terapii. martita. 0 1,824 04-03-2015 22:13
Ostatni post: martita.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości