Jakie są objawy alkoholizmu.

13

Dawniej alkoholizm, dziś uzależnienie od alkoholu, to choroba o określonych objawach względnie łatwa do rozpoznania, którego dokonuje się w specjalistycznych ośrodkach leczenia uzależnień.

Przestrzegam przed diagnozowaniem się u psychologa a nawet psychiatry bez specjalistycznego przeszkolenia w dziedzinie uzależnień.

Dostępność do potrzebnych informacji w uzależnieniach z każdym dniem zwiększa się, lecz mimo to, wiele osób nadal myśli stereotypowo o alkoholikach że np: piją codziennie, że przecież, to zawsze jakoś widać, że jak taki młody inteligentny, to niemożliwe żeby…, że taka dobrze ubrana kobieta…, że na stanowisku, że piwo, to nie alkohol, że wszyscy przecież piją itd.

Prawda jest taka, że żyjemy wśród osób dotkniętych tą chorobą, a być może sami znajdujemy się na jakimś szczeblu rozwoju uzależnienia. Jak każda inna choroba w tym i uzależnienie od alkoholu ma konkretne objawy.

Najwyższy stopień istotności diagnostycznej – to upośledzona (nie koniecznie utracona) – kontrola nad piciem. Polega na tym, że osoba pije dłużej, więcej, itd. niż pierwotnie zakładała a z każdym kolejnym wypitym kieliszkiem (kuflem, lampką) sprawy do załatwienia stają się mniej pilne, tracą na swojej ważności.

W zaawansowanym uzależnieniu mówi się i robi rzeczy, których się żałuje, wstydzi lub po prostu nie pamięta (choć nie wszyscy).

Osoba uzależniona doznaje przykrych stanów fizycznych, gdy zaczyna trzeźwieć po piciu – najbardziej typowe: bóle głowy, biegunki, wymioty, bóle żołądka, wymioty, nadwrażliwość na bodźce na światło, dźwięki, wzmożona potliwość, pragnienie, jadłowstręt, kołatanie serca, drżenie rąk, oraz dolegliwości psychiczne: brak koncentracji, poczucie rozbicia drażliwość i innne.

Osoba uzależniona wie, że stan ten i dolegliwości miną, gdy wypije alkohol (klin). Na zaawansowanym etapie choroby może wystąpić padaczka, słyszenie głosów, które wymagają hospitalizacji.

Przystosowanie do alkoholu powoduje, że organizm przestaje traktować alkohol jak substancję trującą. Ustają objawy fizyczne. Trzeba wypić więcej, by móc poczuć się jak kiedyś, przy mniejszej dawce – to kolejny objaw uzależnienia. Jeżeli osoba pije kolejne lata, już potrzebuje coraz mniej alkoholu do upicia. Czas mocnej głowy mija bezpowrotnie.

Głód alkoholu jest odpowiedzialny za to, że coraz trudniej przerwać picie w dowolnym dla siebie momencie, jak również za powroty do picia po okresach, gdy osoba nie pije wcale – nawet kilka miesięcy, lat.

Picie mimo szkód jest przejawem zaawansowanego uzależnienia. Osoba nie wycofuje się z picia, bo szkody tłumaczy sobie w oderwaniu od picia. Winne jest wszystko inne niż picie.

Niepokojącymi sposobami i zjawiskami towarzyszącymi piciu są:

  • picie w samemu
  • picie przed południem
  • picie dla rozluźnienia przed wyjściem na przyjęcie, ważnymi spotkaniami
  • chowanie alkoholu i picie w ukryciu
  • kłamstwa dotyczące picia alkoholu
  • powroty do picia po długich przerwach abstynencyjnych
  • urwane filmy tj. nie pamiętanie jakiegoś fragmentu wczorajszego dnia np. powrotu do domu
  • podejmowanie prób samemu poradzenia sobie z piciem tj. (przywrócenie kontroli nad piciem) poprzez zakładanie okresów niepicia np. nie piję przez 3 miesiące. Bez znaczenia jest czy osoba dotrzyma, czy też nie, tego postanowienia.

Przestrzegam przez diagnozowaniem się samemu, doradzam natomiast wizytę u specjalisty terapii uzależnień, który wysłucha indywidualnej historii picia nie tylko pod kątem faktów, ale w jaki sposób osoba o nich mówi. Wykluczenie uzależnienia spowoduje propozycję współpracy wokół problemów osoby, którymi jest skłonna się zająć. Potwierdzenie uzależnienia spowoduje propozycję terapii w oparciu o indywidualne potrzeby osoby.

Multimedia

Podoba ci się:
  1. Mr BeanMr Bean06-26-2012

    Różnorodność i mnogość zjawisk towarzyszących piciu, utwierdza tylko w tym, ze bez specjalisty nie jest możliwe wyjście z choroby, którą jest alkoholizm. Tym bardziej, że sam „zainteresowany” najczęściej zapewne nie zgadza się z diagnozą otoczenia.
    Trudny temat i dotykający niestety zbyt wielu ludzi.

    • PrezesPrezes02-02-2014

      I tu pozwolę się nie zgodzić . Można wyjść z tej choroby bez pomocy „specjalistów” , którzy uzurpują sobie prawo do pomocy , ale tylko wtedy gdy pasujesz do ich metod , które zresztą w nie są skuteczne . Jeżeli ich skuteczność wynosi ok 30% ( co przy ich metodzie jest zrozumiałe ) to ja podziękowałem takim specjalistom i postanowiłem pomóc sobie sam . Jakoś się udaje . Psychika każdego z nas jest różna i nie da się behawioralnie wyleczyć alkoholizmu , co czynią nasi terapeuci , Przynajmniej nie u wszystkich . Tym bardziej , że sposoby są anachroniczne i nie do końca przystające do aktualnej rzeczywistości . Bo w rzeczywistości to oni nie chcą nas wyleczyć ( bo tego się nie da wyleczyć ) tylko chcą mieć mieć pacjentów bo z tego jest kasa . Może krzywdzę tu niektórych ale w zdecydowanej większości są to tylko marni rzemieślnicy , pasjonaci niewiele mający wspólnego z prawdziwą terapią opartą o każdego pacjenta z osobna .

  2. AkaiAkai06-26-2012

    No dokładnie i dopóki on się nie zgadza to juz całkiem wyjście z choroby robi się niemożliwe.

  3. karolciakarolcia06-10-2013

    ja szukam informacji jaki mniej więcej jest czas ciąglego picia po którym człowiek się uzależnia?

  4. emiemi06-17-2013

    A co jeśli osoba uzależniona nie potrafi się przyznać i wykłóca się, że z alkoholikiem nie ma nic wspólnego-ale w momencie gdy pojawia się alkohol wszystko traci na znaczeniu? jeśli już wpadnie się w ciąg to można pić i pić i pić…brać wolne z pracy? No i nie ma dnia bez piwka czy drinka na rozluźnenie po całym dniu…a czasami to piwko i drink zmienia się na pare piwek pare drinków, jak osobie pijącej uświadomić, że ma problem z alkoholem?

    • qwerty35qwerty3507-13-2014

      Niestety musi siegnac dna… dna ktore sam okresli jako własne dno, upadek porażka zyciowa…. wtedy dojdzie do wniosku ze jest uzalezniony i musi szukac pomocy… wiem to po sobie… smutne ale prawdziwe i samemu mi tez z tym sie pogodzic,jednak mam wiare ze wyzdrowieje moj mozg. Pozdrawiam

  5. dagadaga07-02-2013

    nagraj go i pokaż tej osobie czy normalny człowiek też tyle w siebie wlewa?
    mam sąsiada alkoholika on wszystkim udowadnia kim on jest, stracił pracę dyscyplinarnie za picie,właściwie za jazdę pod wpływem, stracił rodzinę dzieci się go wstydzą, żona omija dużym łukiem, nie ma nic oprócz starych rzeczy, ale jest gościem jak ma 5 zł na wino

  6. marchewkowe polemarchewkowe pole08-17-2013

    Moj chlopak co dzien wracajac z pracy pije piwo jedno- dwa, czasem ja zwracam mu uwage czy musi dzien w dzien wypic to piwo, wtedy przestaje, ale gdy ma tylko dzien wolny od pracy wtedy to juz dla niego jest normalne ze moze wypic bo mu sie nalezy, wtedy pije piwko wodke, rozumiem gdy jest tak ze ja rowniez mam ochote na drinka i pijemy razem ale gdy ja nie pije nigdzie tez nie idziemy do znajomych to on pije sam, tlumaczac ze on ma ochote i tyle, ja tego nie rozumiem jak mozna pic samemu i sie z nim kloce, czasami mam wrazenie ze on cos pil mocniejszego w ukryciu przede mna – czuje ze cos pil on mowi zawsze ze nie nie po czym jak juz widzi ze nie odpuszcze to mowi a jedno piwko, ale mi sie wydaje ze to nie bylo jedno piwko. Najgorsze jest to ze juz pare razy znalazlam puste butelki po wodce pochowane gdzies w szafie dzisiaj w koszu na pranie…Mamy po 25 lat on jest mgr medycyny laboratoryjnej, jego rodzice nie maja problemu z alkoholem, jednak dalsza rodzina lubi wypic..co ja mam robic mowie mu ze to nie normalne on sie zlosci mowi ze nie ma problemu

    • już żonajuż żona09-10-2013

      Witaj,
      zastanów się w spokoju, czy na pewno chcesz spędzić całe życie z takim człowiekiem… Mój mąż też tak miał, tyle, że przed ślubem bardziej się ukrywał. Później jest tylko gorzej…

    • OlkaOlka09-13-2013

      Witaj, mój facet pije piwo codziennie. 2-3 piwa. Kiedy zwracam uwagę to sie obraza i złości. Sex mamy słaby 1 w tyg z mojej inicjatywy. Jemu to wcale nie potrzebne, tak czuje… Dodam ze jesteśmy niecały rok z sobą . Czy on jest uzależniony? Alkoholikiem ? Jego rodzice pracują, dobrze z sobą żyją i tez razem piją piwa. Jak do nich pojechałam to pili i ze to takie normalne… Zaczynam sie niepokoić i przejrzewac na oczy ze to przesada ? Odpisy proszę

    • IkaIka07-16-2014

      Uciekaj dziewczyno od niego jak najdalej!!!!!!
      Ja sie ludzilam 15 lat i tez tak zaczynał jak Twój a teraz pije codziennie po 3 mocne piwa !!! Na weekend musi byc wódka i co jakis czas awantury szarpanina dochodziło do rękoczynów!
      Nie łudź sie jak Ci obiecuje sam z tego nigdy nie wyjdzie
      Dlatego zostaw go jak najszybciej nie niszcz sobie życia

  7. motylekmotylek08-27-2013

    Mój partner też ma problem z alkoholem, ale się do tego nie przyznaje. Co weekend zdarza mu się pić w różnych ilościach, ale często w dużych tak, że potem niewiele pamięta i wyniszcza sobie zdrowie i oczywiści niszczy relacje z bliskimi. Generalnie zawsze sobie znajdzie wytłumaczenie, dlaczego pije, w klubie np bo nie umie się bawić bez alkoholu, na działce – bo trzeba się zrelaksować p ciężkim tygodniu. i mimo, iż nie pije w tygodniu to w weekendy nadrabia, na czym niestety ucierpiał nasz związek, bo ja tego nie zamierzam tolerować. A on twierdzi, że nie jest alkoholikiem, że inni piją więcej. Chciałabym mu pomóc, ale nie bardzo wiem jak.

    • OlkaOlka09-13-2013

      Witaj, mój facet pije piwo codziennie. 2-3 piwa. Kiedy zwracam uwagę to sie obraza i złości. Sex mamy słaby 1 w tyg z mojej inicjatywy. Jemu to wcale nie potrzebne, tak czuje… Dodam ze jesteśmy niecały rok z sobą . Czy on jest uzależniony? Alkoholikiem ? Jego rodzice pracują, dobrze z sobą żyją i tez razem piją piwa. Jak do nich pojechałam to pili i ze to takie normalne… Zaczynam sie niepokoić i przejrzewac na oczy ze to przesada ? proszę o podpowiedź co robić ? I czy mam sie czym martwić ?

  8. alkoholik.orgalkoholik.org10-07-2013

    18 przepitych lat. 6 trzeźwych… Dzisiaj jestem naprawdę szczęśliwym alkoholikiem. Mam wspaniałą rodzinę, prawdziwych przyjaciół, satysfakcjonującą pracę… mam to wszystko tylko dlatego że ktoś kiedyś powiedział „dość” i pozwolił mi ( kierując się twardą miłością ) ponieść wszelkie konsekwencje mojego picia i postępowania. Terapia zamknięta, terapia pogłębiona, od 4 lat program wspólnoty AA. I jak się okazało – zaprzestanie picia to najłatwiejsza rzecz jaką musiałem zrobić.
    Ale opłaca się.
    Każdy może … ale by zechcieć cokolwiek z sobą robić trzeba dotknąć „dna”. Dla różnych osób może ono być różne. Współczuję ludziom którzy są nadal ochraniani przez najbliższych. Gdyby nie twarda miłośc żony – pewnie już bym nie żył.
    Miałem szczęście – czego i wszystkim innym życzę.

  9. arcadianarcadian10-17-2013

    ta pani w okularach to co mowi to nie trzeba skoñczyc uniwersytetu „NASA ” BO TO JEST WIECEJ NIZ NORMALNE U OSOB KTORE PIJA ALKOHOL ! JA MIESZKAM W HISZPANI I PIJE OD CZASU DO CZASU ALE TO CO MOWI TA PANIENKA W OKULARACH TO JEST TROCHE DZIWNE !! NIE MA ZADNEJ GRATYFIACJI Z UPICIA SIE (POLSKA METALNOSC) …POTWIERDZAM !!…..OKAZJA DO PICIA TO URODZINY ITD. PO PRACY TEZ SIE MOZNA NAPIC PIWA Z KOLEGAMI I NIE WYDAJE MI SIE ZEBY TO BYLO STRASZNE ( COS MI SIE WYDAJ ZE TA PANI NIE MA POJECIA O CZY MOWI !! TO JEST TYLKO TEORIA KTORA MA PO JAKIEJS SZKOLE I MA 30 LAT…PRZYTACZAM SLOWA ” NIE WSZYSCY PIJA ” JA MIESZKAM W HISZPANI I SLOWA PANI W OKULARACH MAJA DZIWNE ZNACZENIE….CZY PRZED TELEWIZOREM CZY INNACZEJ NIE MAJA SENSU ….TERAZ PEWNIE PANI PSYCHOLOG BEDZIE WSZYSTKICHPRZEEKONYWALA …TROCHE KULAWA JEST TA PANI W OKULARACH …MOIM ZDANIEM POWINNA TROCHE WIECEJ SIE NAUCZYC A POZNIEJ WEJSC W TEN PIERDOLONY SWIAT …JA NIE JESTEM ALCOCHOLIKIEM ANI NIE MYSLE ZEBY PANI DAWALA OPINIE JAK SIE NIE MA ROZPOZNANIA ….POZDROWIENIA I NIECH PANI CARRERA JAKO (CHYBA PSYCHOLOG ) DA OWOCE I NIECH PANI ZDA EGZAMIN !!! SZCZESCIA I POWODZENIA

    ALKOHOLIK Z HISZPANI…”ARCADIAN”

  10. JanJan11-16-2013

    Nie mogę zgodzić się z przedmówcą, Pani wypowiada się bardzo sensownie.

    Pragnę przypomnieć, że są osoby, które zaprzestały picia (niepijący alkoholicy) bez terapii. Natomiast problemy, które doprowadziły ich do stania się alkoholikami nie zniknęły…

  11. m sm s11-26-2013

    do Olka, Motylka i Marchewkowego Pola – wasi partnerzy są już uzależnieni będzie tylko coraz gorzej
    na waszym miejscu uciekłabym póki się da może to nimi jakąś wstrząśnie i będzie to właśnie sięgnięciem przez nich dna?
    sama mam w domu takiego i wasze historie bardzo przypominają moją
    ja teraz próbuję namawiać na terapię, chęć u męża jest ale to nie jest ten człowiek z którym brałam ślub i ma już psychiczne odjazdy zobaczymy co dalej pozdr

  12. paulinapaulina12-16-2013

    ważne jest , by osoba z problemem alkoholowym jak najszybciej zaczęła się leczyć, wtedy rokowania są lepsze, i powrót do zdrowia możliwy jest w krótszym czasie

  13. PaulinaPaulina01-02-2014

    Powiem tylko type muj max pije z jakiego powodu ze ciezko w pracy gdzie klamstwo mamy 2ke dzieci zaczal je bic ma nadzur kuratora I sadowne leczenie w poradni ankocholikuw nalogowych Nic nie pomaga zostalo jeszcze zamkniete leczenie ale to juz odejde od niego no z takimi ludzmi nie warto zyc aby zdrowie moje niszczyl

    • ONON02-04-2014

      On niech się wyleczy z alkoholizmu,a tobie zaś polecam poczytać trochę o dysleksji, to ponoć też jest choroba.

  14. TOMTOM05-13-2014

    przypomnialy mi sie słowa mojego ojca gdy przestał pic: teraz czuje sie lepiej, jednak człowieka niszczył ten alkohol, a po 3 miesiacach gdy znowu zacza pic to pamietam jak mowil w gronie naszych sasiadow chyba tez alkoholikow: CZEGOS MI BRAKOWAŁO TERAZ CZUJE SIE LEPIEJ ;D

  15. dumaduma06-06-2014

    cześć .czytam wasze komentarze i nie wiem czy chce przestać pić??? nie mam odwagi szukać pomocy na spotkaniach aa.gdyby ktoś chcial ze mną popisać?tak na początek

    • ewaewa09-20-2014

      jest coś ważniejszego od dumy miłość ,szczęcie ,radość rodzina

  16. yuukiiyuukii06-18-2014

    A co zrobic jak moj ojciec pije i ma kuratora i sadowy nakaz uczeszczania na terapie odwykowa ale nie chodzi bo twierdzi ze on nie ma problemu z alkoholem tylko wszyscy dookola powinni sie leczyc tylko nie on. Ma stany depresyjne do tego i problemy z psychika. Ale twierdzi ze jest zdrowy….. Nie wieem co robic widze jak sie niszczy nie dociera do niego to ze ma problem.

  17. maskotkamaskotka09-14-2014

    Witam! Czytam i stwierdzam, ze jednak mam ten sam problem. Jestem 8lat po ślubie mamy 3ke wspaniałych dzieci. O paru lat mój życiowy partner popijał sobie piwka za wódką nie przepada. od około 3lat wypija ok 3-4 piw dziennie w domu, bynajmniej ja tak uważałam ale ostatnimi czasy znajduje puste lub pełne butelki lub puszki piw. wielokrotnie udawałam, że o nich nie wiem następnego dnia już były opróżnione. Próbowałam już wszelkich działań lecz bezskutecznie. Nie mogę bez jego zgody oddać go na odwyk. Czy uważacie, że powinnam odejść od niego??? Jego stan jest poważny ja to widze ale on udaje że jest wszystko ok. Wielokrotnie zdarzało mu się zapominać powrotów do domu wyzwisk jakie kierował w moim kierunku. Następnego dnia było mu przykro i czuł się fatalnie ale ja nie potrafię życ z myslą co będzie dziś może znowu to samo albo będzie gorzej Staram się jak mogę mówię a wręcz proszę przestan masz rodzine dzieci cię potrzebują ja zresztą tez nie pozwól nam zostać samemu ale to i tak moje gadanie mówi że już nie będzie a i tak robi swoje

    • anetaaneta09-18-2014

      Mój mąż nie upijał się do nieprzytomności, nie wymiotował, nie chodził zaniedbany ale przez 22 lata naszego RAZEM udawał, że nie ma problemu. Pił piwo, potem markowe alkohole ni upijając się ale robił to systematycznie. Był agresywny, nieobecny… Trzy lata temu zmarł na ostre zapalenie trzustki. Lekarz powiedział, że nigdy nie widział takiej wątroby i trzustki. Miał 40 lat.

  18. anetaaneta09-18-2014

    Każdy może sam decydować o sobie, tylko nie każdy zdaje sobie sprawę że ma jedno życie. Proponuję obejrzeć film” POD MOCNYM ANIOŁEM”. To działa jak kubeł zimnej wody :)

  19. ewaewa09-20-2014

    Mamy po 49 lat od 30 jesteśmy po ślubie mamy 2 dorosłych dzieci 1 wnuka.
    Mąż twierdzi że wyolbrzymiam. Popija od 25 lat były okresy że pił wódkę zdarzyło się nie wrócić na noc z wypłatą było różnie zawsze szef oszukał, było nawet raz sprzedaż w lombardzie /ślubna obrączka/ teraz od kilku powiedzmy 10 lat jest w miarę ale pije piwo średni co drugi dzień najlepiej po 4.Ja oczywiście walczę z tym od 25 lat nie poddałam się najpierw płakałam prosiłam lałam w mordę potem starałam się udawać że nie obchodzi mnie to robiłam to dla dzieci i dlatego że jest dobrym człowiekiem i dobrym ojcem .Obecnie nie mam już motywacji dzieci są duże a ja nie wiem czy jest sens mąż 2 lata temu miał wypadek operacje ,szpital itd. byłam z nim w każdym calu wspierałam go pielęgnowałam odejmując sobie resztę aby jemu nie zabrakło ja nie paliłam żeby starczyło na jego papierosy. Teraz jest już na prostej ze zdrowiem ale przez całe 2 lata po szpitalu pił piwo i pije nadal twierdzi że nie jest uzależniony ale ja jestem innego zdania. Chyba się już wypaliłam bo czuję że dłużej już nie dam rady walczę 25 lat i mam żal że pomimo tych ciężkich chwil które przeżyliśmy po jego wypadku on nie może ulec moim prośbą o nie picie nadmienię że sytuacja finansowa jest kiepska moje 1600+ jego renta 770 +moje dodatkowe prace 150 a jego dodatkowe 150 idzie na piwko. Powiedzcie co zrobić bo nasuwa mi się tylko jedno ultimatum albo zapomnisz o piwie albo o mnie .Pozdrawiam

  20. Piotrek alkoholikPiotrek alkoholik10-22-2014

    dlaczego zginął mój komentarz

  21. mm11-03-2014

    jak pomoc uwierzyc w siebie drugiej osobie..?
    jak dla mnie to silna depresja, samodestrukcja.., uciekanie w alkohol by usmierzyc bol..,
    Chce pomoc z calych sil, nie pozwole Mu sie poddac, chce zeby uwierzyl i pokochal siebie:( tylko jak…??

Dodaj swój komentarz