Jakie są objawy alkoholizmu.

13

Dawniej alkoholizm, dziś uzależnienie od alkoholu, to choroba o określonych objawach względnie łatwa do rozpoznania, którego dokonuje się w specjalistycznych ośrodkach leczenia uzależnień.

Przestrzegam przed diagnozowaniem się u psychologa a nawet psychiatry bez specjalistycznego przeszkolenia w dziedzinie uzależnień.

Dostępność do potrzebnych informacji w uzależnieniach z każdym dniem zwiększa się, lecz mimo to, wiele osób nadal myśli stereotypowo o alkoholikach że np: piją codziennie, że przecież, to zawsze jakoś widać, że jak taki młody inteligentny, to niemożliwe żeby…, że taka dobrze ubrana kobieta…, że na stanowisku, że piwo, to nie alkohol, że wszyscy przecież piją itd.

Prawda jest taka, że żyjemy wśród osób dotkniętych tą chorobą, a być może sami znajdujemy się na jakimś szczeblu rozwoju uzależnienia. Jak każda inna choroba w tym i uzależnienie od alkoholu ma konkretne objawy.

Najwyższy stopień istotności diagnostycznej – to upośledzona (nie koniecznie utracona) – kontrola nad piciem. Polega na tym, że osoba pije dłużej, więcej, itd. niż pierwotnie zakładała a z każdym kolejnym wypitym kieliszkiem (kuflem, lampką) sprawy do załatwienia stają się mniej pilne, tracą na swojej ważności.

W zaawansowanym uzależnieniu mówi się i robi rzeczy, których się żałuje, wstydzi lub po prostu nie pamięta (choć nie wszyscy).

Osoba uzależniona doznaje przykrych stanów fizycznych, gdy zaczyna trzeźwieć po piciu – najbardziej typowe: bóle głowy, biegunki, wymioty, bóle żołądka, wymioty, nadwrażliwość na bodźce na światło, dźwięki, wzmożona potliwość, pragnienie, jadłowstręt, kołatanie serca, drżenie rąk, oraz dolegliwości psychiczne: brak koncentracji, poczucie rozbicia drażliwość i innne.

Osoba uzależniona wie, że stan ten i dolegliwości miną, gdy wypije alkohol (klin). Na zaawansowanym etapie choroby może wystąpić padaczka, słyszenie głosów, które wymagają hospitalizacji.

Przystosowanie do alkoholu powoduje, że organizm przestaje traktować alkohol jak substancję trującą. Ustają objawy fizyczne. Trzeba wypić więcej, by móc poczuć się jak kiedyś, przy mniejszej dawce – to kolejny objaw uzależnienia. Jeżeli osoba pije kolejne lata, już potrzebuje coraz mniej alkoholu do upicia. Czas mocnej głowy mija bezpowrotnie.

Głód alkoholu jest odpowiedzialny za to, że coraz trudniej przerwać picie w dowolnym dla siebie momencie, jak również za powroty do picia po okresach, gdy osoba nie pije wcale – nawet kilka miesięcy, lat.

Picie mimo szkód jest przejawem zaawansowanego uzależnienia. Osoba nie wycofuje się z picia, bo szkody tłumaczy sobie w oderwaniu od picia. Winne jest wszystko inne niż picie.

Niepokojącymi sposobami i zjawiskami towarzyszącymi piciu są:

  • picie w samemu
  • picie przed południem
  • picie dla rozluźnienia przed wyjściem na przyjęcie, ważnymi spotkaniami
  • chowanie alkoholu i picie w ukryciu
  • kłamstwa dotyczące picia alkoholu
  • powroty do picia po długich przerwach abstynencyjnych
  • urwane filmy tj. nie pamiętanie jakiegoś fragmentu wczorajszego dnia np. powrotu do domu
  • podejmowanie prób samemu poradzenia sobie z piciem tj. (przywrócenie kontroli nad piciem) poprzez zakładanie okresów niepicia np. nie piję przez 3 miesiące. Bez znaczenia jest czy osoba dotrzyma, czy też nie, tego postanowienia.

Przestrzegam przez diagnozowaniem się samemu, doradzam natomiast wizytę u specjalisty terapii uzależnień, który wysłucha indywidualnej historii picia nie tylko pod kątem faktów, ale w jaki sposób osoba o nich mówi. Wykluczenie uzależnienia spowoduje propozycję współpracy wokół problemów osoby, którymi jest skłonna się zająć. Potwierdzenie uzależnienia spowoduje propozycję terapii w oparciu o indywidualne potrzeby osoby.

Multimedia

Podoba ci się:
  1. Mr BeanMr Bean06-26-2012

    Różnorodność i mnogość zjawisk towarzyszących piciu, utwierdza tylko w tym, ze bez specjalisty nie jest możliwe wyjście z choroby, którą jest alkoholizm. Tym bardziej, że sam „zainteresowany” najczęściej zapewne nie zgadza się z diagnozą otoczenia.
    Trudny temat i dotykający niestety zbyt wielu ludzi.

    • PrezesPrezes02-02-2014

      I tu pozwolę się nie zgodzić . Można wyjść z tej choroby bez pomocy „specjalistów” , którzy uzurpują sobie prawo do pomocy , ale tylko wtedy gdy pasujesz do ich metod , które zresztą w nie są skuteczne . Jeżeli ich skuteczność wynosi ok 30% ( co przy ich metodzie jest zrozumiałe ) to ja podziękowałem takim specjalistom i postanowiłem pomóc sobie sam . Jakoś się udaje . Psychika każdego z nas jest różna i nie da się behawioralnie wyleczyć alkoholizmu , co czynią nasi terapeuci , Przynajmniej nie u wszystkich . Tym bardziej , że sposoby są anachroniczne i nie do końca przystające do aktualnej rzeczywistości . Bo w rzeczywistości to oni nie chcą nas wyleczyć ( bo tego się nie da wyleczyć ) tylko chcą mieć mieć pacjentów bo z tego jest kasa . Może krzywdzę tu niektórych ale w zdecydowanej większości są to tylko marni rzemieślnicy , pasjonaci niewiele mający wspólnego z prawdziwą terapią opartą o każdego pacjenta z osobna .

  2. AkaiAkai06-26-2012

    No dokładnie i dopóki on się nie zgadza to juz całkiem wyjście z choroby robi się niemożliwe.

  3. karolciakarolcia06-10-2013

    ja szukam informacji jaki mniej więcej jest czas ciąglego picia po którym człowiek się uzależnia?

  4. emiemi06-17-2013

    A co jeśli osoba uzależniona nie potrafi się przyznać i wykłóca się, że z alkoholikiem nie ma nic wspólnego-ale w momencie gdy pojawia się alkohol wszystko traci na znaczeniu? jeśli już wpadnie się w ciąg to można pić i pić i pić…brać wolne z pracy? No i nie ma dnia bez piwka czy drinka na rozluźnenie po całym dniu…a czasami to piwko i drink zmienia się na pare piwek pare drinków, jak osobie pijącej uświadomić, że ma problem z alkoholem?

    • qwerty35qwerty3507-13-2014

      Niestety musi siegnac dna… dna ktore sam okresli jako własne dno, upadek porażka zyciowa…. wtedy dojdzie do wniosku ze jest uzalezniony i musi szukac pomocy… wiem to po sobie… smutne ale prawdziwe i samemu mi tez z tym sie pogodzic,jednak mam wiare ze wyzdrowieje moj mozg. Pozdrawiam

      • onammmonammm02-12-2016

        Podziwiam Cię za takie słowa widać że „dno” dla Ciebie dużo znaczy ech mój były mąż doszedł dna ja nie wytrzymałam z nim, wszelkie prośby nic nie skutkowały gdy się wyprowadził o 7 latach małżeństwa dowiedziałam się, że przed nasza znajomością leczył się (nikt z jego rodziny mi nic nie powiedział) ale do czego zmierzam…mój były mąż (nie jesteśmy ze sobą 3 lata) nadal uważa że to moja wina, że małżeństwo się rozpadło, ech ja jestem jedynie szczęśliwa, że już się go nie boję…pozdrawiam i powodzenia w wyzdrowieniu …

        • JaJa01-21-2017

          Jestem 31 lat z alkoholikiem…ale czuję,ze nie wytrzymam ani dnia dłużej!
          Strach,wstyd,upokorzenia.Zaczęłam chorować…system odpornościowy szwankuje.Nie przespane noce,brak apetytu itp.
          Powinnam być silna i wytrwać w swoim postanowieniu.
          Pozdrawiam

  5. dagadaga07-02-2013

    nagraj go i pokaż tej osobie czy normalny człowiek też tyle w siebie wlewa?
    mam sąsiada alkoholika on wszystkim udowadnia kim on jest, stracił pracę dyscyplinarnie za picie,właściwie za jazdę pod wpływem, stracił rodzinę dzieci się go wstydzą, żona omija dużym łukiem, nie ma nic oprócz starych rzeczy, ale jest gościem jak ma 5 zł na wino

  6. marchewkowe polemarchewkowe pole08-17-2013

    Moj chlopak co dzien wracajac z pracy pije piwo jedno- dwa, czasem ja zwracam mu uwage czy musi dzien w dzien wypic to piwo, wtedy przestaje, ale gdy ma tylko dzien wolny od pracy wtedy to juz dla niego jest normalne ze moze wypic bo mu sie nalezy, wtedy pije piwko wodke, rozumiem gdy jest tak ze ja rowniez mam ochote na drinka i pijemy razem ale gdy ja nie pije nigdzie tez nie idziemy do znajomych to on pije sam, tlumaczac ze on ma ochote i tyle, ja tego nie rozumiem jak mozna pic samemu i sie z nim kloce, czasami mam wrazenie ze on cos pil mocniejszego w ukryciu przede mna – czuje ze cos pil on mowi zawsze ze nie nie po czym jak juz widzi ze nie odpuszcze to mowi a jedno piwko, ale mi sie wydaje ze to nie bylo jedno piwko. Najgorsze jest to ze juz pare razy znalazlam puste butelki po wodce pochowane gdzies w szafie dzisiaj w koszu na pranie…Mamy po 25 lat on jest mgr medycyny laboratoryjnej, jego rodzice nie maja problemu z alkoholem, jednak dalsza rodzina lubi wypic..co ja mam robic mowie mu ze to nie normalne on sie zlosci mowi ze nie ma problemu

    • już żonajuż żona09-10-2013

      Witaj,
      zastanów się w spokoju, czy na pewno chcesz spędzić całe życie z takim człowiekiem… Mój mąż też tak miał, tyle, że przed ślubem bardziej się ukrywał. Później jest tylko gorzej…

    • OlkaOlka09-13-2013

      Witaj, mój facet pije piwo codziennie. 2-3 piwa. Kiedy zwracam uwagę to sie obraza i złości. Sex mamy słaby 1 w tyg z mojej inicjatywy. Jemu to wcale nie potrzebne, tak czuje… Dodam ze jesteśmy niecały rok z sobą . Czy on jest uzależniony? Alkoholikiem ? Jego rodzice pracują, dobrze z sobą żyją i tez razem piją piwa. Jak do nich pojechałam to pili i ze to takie normalne… Zaczynam sie niepokoić i przejrzewac na oczy ze to przesada ? Odpisy proszę

    • IkaIka07-16-2014

      Uciekaj dziewczyno od niego jak najdalej!!!!!!
      Ja sie ludzilam 15 lat i tez tak zaczynał jak Twój a teraz pije codziennie po 3 mocne piwa !!! Na weekend musi byc wódka i co jakis czas awantury szarpanina dochodziło do rękoczynów!
      Nie łudź sie jak Ci obiecuje sam z tego nigdy nie wyjdzie
      Dlatego zostaw go jak najszybciej nie niszcz sobie życia

    • aga30aga3012-07-2014

      do marchewkowe pole mam ten sam problem nie da się tego wytlumaczyc im. niestety to już jest choroba alkoh ja miałam ojca alkoh i wiem jak to wygląda ja wcale nie pije i wiem i poczuje kiedy on wypil

    • Katiana1111Katiana111112-02-2015

      Niestety mam prawie identyczna sytuacje, ju znie mam siły. widze jak kazdego dnia go trace :( Ja Ty wybrelas z waszej sytuacji?

    • gośćgość12-24-2015

      Uciekaj jak najdalej….albo nastaw się na cierpienie, jeżeli teraz pije i kłamie to co będzie dalej….jeżeli On nie pojmie że ma problem to Ty mu nie pomożesz, a on zatruje Ciebie. Wiem że to straszne słowa, ale wiem co mówię.

  7. motylekmotylek08-27-2013

    Mój partner też ma problem z alkoholem, ale się do tego nie przyznaje. Co weekend zdarza mu się pić w różnych ilościach, ale często w dużych tak, że potem niewiele pamięta i wyniszcza sobie zdrowie i oczywiści niszczy relacje z bliskimi. Generalnie zawsze sobie znajdzie wytłumaczenie, dlaczego pije, w klubie np bo nie umie się bawić bez alkoholu, na działce – bo trzeba się zrelaksować p ciężkim tygodniu. i mimo, iż nie pije w tygodniu to w weekendy nadrabia, na czym niestety ucierpiał nasz związek, bo ja tego nie zamierzam tolerować. A on twierdzi, że nie jest alkoholikiem, że inni piją więcej. Chciałabym mu pomóc, ale nie bardzo wiem jak.

    • OlkaOlka09-13-2013

      Witaj, mój facet pije piwo codziennie. 2-3 piwa. Kiedy zwracam uwagę to sie obraza i złości. Sex mamy słaby 1 w tyg z mojej inicjatywy. Jemu to wcale nie potrzebne, tak czuje… Dodam ze jesteśmy niecały rok z sobą . Czy on jest uzależniony? Alkoholikiem ? Jego rodzice pracują, dobrze z sobą żyją i tez razem piją piwa. Jak do nich pojechałam to pili i ze to takie normalne… Zaczynam sie niepokoić i przejrzewac na oczy ze to przesada ? proszę o podpowiedź co robić ? I czy mam sie czym martwić ?

  8. alkoholik.orgalkoholik.org10-07-2013

    18 przepitych lat. 6 trzeźwych… Dzisiaj jestem naprawdę szczęśliwym alkoholikiem. Mam wspaniałą rodzinę, prawdziwych przyjaciół, satysfakcjonującą pracę… mam to wszystko tylko dlatego że ktoś kiedyś powiedział „dość” i pozwolił mi ( kierując się twardą miłością ) ponieść wszelkie konsekwencje mojego picia i postępowania. Terapia zamknięta, terapia pogłębiona, od 4 lat program wspólnoty AA. I jak się okazało – zaprzestanie picia to najłatwiejsza rzecz jaką musiałem zrobić.
    Ale opłaca się.
    Każdy może … ale by zechcieć cokolwiek z sobą robić trzeba dotknąć „dna”. Dla różnych osób może ono być różne. Współczuję ludziom którzy są nadal ochraniani przez najbliższych. Gdyby nie twarda miłośc żony – pewnie już bym nie żył.
    Miałem szczęście – czego i wszystkim innym życzę.

    • VikiViki02-19-2017

      Witam,co zrobiła żona, ja mam problem z mężem jak postępować czym jest jak nazywasz twarda miłośc?? Ja juz jestem zmeczona walcze o męza od roku mamy 3 małych dzieci w tym bliznięta.

  9. arcadianarcadian10-17-2013

    ta pani w okularach to co mowi to nie trzeba skoñczyc uniwersytetu „NASA ” BO TO JEST WIECEJ NIZ NORMALNE U OSOB KTORE PIJA ALKOHOL ! JA MIESZKAM W HISZPANI I PIJE OD CZASU DO CZASU ALE TO CO MOWI TA PANIENKA W OKULARACH TO JEST TROCHE DZIWNE !! NIE MA ZADNEJ GRATYFIACJI Z UPICIA SIE (POLSKA METALNOSC) …POTWIERDZAM !!…..OKAZJA DO PICIA TO URODZINY ITD. PO PRACY TEZ SIE MOZNA NAPIC PIWA Z KOLEGAMI I NIE WYDAJE MI SIE ZEBY TO BYLO STRASZNE ( COS MI SIE WYDAJ ZE TA PANI NIE MA POJECIA O CZY MOWI !! TO JEST TYLKO TEORIA KTORA MA PO JAKIEJS SZKOLE I MA 30 LAT…PRZYTACZAM SLOWA ” NIE WSZYSCY PIJA ” JA MIESZKAM W HISZPANI I SLOWA PANI W OKULARACH MAJA DZIWNE ZNACZENIE….CZY PRZED TELEWIZOREM CZY INNACZEJ NIE MAJA SENSU ….TERAZ PEWNIE PANI PSYCHOLOG BEDZIE WSZYSTKICHPRZEEKONYWALA …TROCHE KULAWA JEST TA PANI W OKULARACH …MOIM ZDANIEM POWINNA TROCHE WIECEJ SIE NAUCZYC A POZNIEJ WEJSC W TEN PIERDOLONY SWIAT …JA NIE JESTEM ALCOCHOLIKIEM ANI NIE MYSLE ZEBY PANI DAWALA OPINIE JAK SIE NIE MA ROZPOZNANIA ….POZDROWIENIA I NIECH PANI CARRERA JAKO (CHYBA PSYCHOLOG ) DA OWOCE I NIECH PANI ZDA EGZAMIN !!! SZCZESCIA I POWODZENIA

    ALKOHOLIK Z HISZPANI…”ARCADIAN”

  10. JanJan11-16-2013

    Nie mogę zgodzić się z przedmówcą, Pani wypowiada się bardzo sensownie.

    Pragnę przypomnieć, że są osoby, które zaprzestały picia (niepijący alkoholicy) bez terapii. Natomiast problemy, które doprowadziły ich do stania się alkoholikami nie zniknęły…

  11. m sm s11-26-2013

    do Olka, Motylka i Marchewkowego Pola – wasi partnerzy są już uzależnieni będzie tylko coraz gorzej
    na waszym miejscu uciekłabym póki się da może to nimi jakąś wstrząśnie i będzie to właśnie sięgnięciem przez nich dna?
    sama mam w domu takiego i wasze historie bardzo przypominają moją
    ja teraz próbuję namawiać na terapię, chęć u męża jest ale to nie jest ten człowiek z którym brałam ślub i ma już psychiczne odjazdy zobaczymy co dalej pozdr

  12. paulinapaulina12-16-2013

    ważne jest , by osoba z problemem alkoholowym jak najszybciej zaczęła się leczyć, wtedy rokowania są lepsze, i powrót do zdrowia możliwy jest w krótszym czasie

  13. PaulinaPaulina01-02-2014

    Powiem tylko type muj max pije z jakiego powodu ze ciezko w pracy gdzie klamstwo mamy 2ke dzieci zaczal je bic ma nadzur kuratora I sadowne leczenie w poradni ankocholikuw nalogowych Nic nie pomaga zostalo jeszcze zamkniete leczenie ale to juz odejde od niego no z takimi ludzmi nie warto zyc aby zdrowie moje niszczyl

    • ONON02-04-2014

      On niech się wyleczy z alkoholizmu,a tobie zaś polecam poczytać trochę o dysleksji, to ponoć też jest choroba.

  14. TOMTOM05-13-2014

    przypomnialy mi sie słowa mojego ojca gdy przestał pic: teraz czuje sie lepiej, jednak człowieka niszczył ten alkohol, a po 3 miesiacach gdy znowu zacza pic to pamietam jak mowil w gronie naszych sasiadow chyba tez alkoholikow: CZEGOS MI BRAKOWAŁO TERAZ CZUJE SIE LEPIEJ ;D

  15. dumaduma06-06-2014

    cześć .czytam wasze komentarze i nie wiem czy chce przestać pić??? nie mam odwagi szukać pomocy na spotkaniach aa.gdyby ktoś chcial ze mną popisać?tak na początek

    • ewaewa09-20-2014

      jest coś ważniejszego od dumy miłość ,szczęcie ,radość rodzina

  16. yuukiiyuukii06-18-2014

    A co zrobic jak moj ojciec pije i ma kuratora i sadowy nakaz uczeszczania na terapie odwykowa ale nie chodzi bo twierdzi ze on nie ma problemu z alkoholem tylko wszyscy dookola powinni sie leczyc tylko nie on. Ma stany depresyjne do tego i problemy z psychika. Ale twierdzi ze jest zdrowy….. Nie wieem co robic widze jak sie niszczy nie dociera do niego to ze ma problem.

  17. maskotkamaskotka09-14-2014

    Witam! Czytam i stwierdzam, ze jednak mam ten sam problem. Jestem 8lat po ślubie mamy 3ke wspaniałych dzieci. O paru lat mój życiowy partner popijał sobie piwka za wódką nie przepada. od około 3lat wypija ok 3-4 piw dziennie w domu, bynajmniej ja tak uważałam ale ostatnimi czasy znajduje puste lub pełne butelki lub puszki piw. wielokrotnie udawałam, że o nich nie wiem następnego dnia już były opróżnione. Próbowałam już wszelkich działań lecz bezskutecznie. Nie mogę bez jego zgody oddać go na odwyk. Czy uważacie, że powinnam odejść od niego??? Jego stan jest poważny ja to widze ale on udaje że jest wszystko ok. Wielokrotnie zdarzało mu się zapominać powrotów do domu wyzwisk jakie kierował w moim kierunku. Następnego dnia było mu przykro i czuł się fatalnie ale ja nie potrafię życ z myslą co będzie dziś może znowu to samo albo będzie gorzej Staram się jak mogę mówię a wręcz proszę przestan masz rodzine dzieci cię potrzebują ja zresztą tez nie pozwól nam zostać samemu ale to i tak moje gadanie mówi że już nie będzie a i tak robi swoje

    • anetaaneta09-18-2014

      Mój mąż nie upijał się do nieprzytomności, nie wymiotował, nie chodził zaniedbany ale przez 22 lata naszego RAZEM udawał, że nie ma problemu. Pił piwo, potem markowe alkohole ni upijając się ale robił to systematycznie. Był agresywny, nieobecny… Trzy lata temu zmarł na ostre zapalenie trzustki. Lekarz powiedział, że nigdy nie widział takiej wątroby i trzustki. Miał 40 lat.

  18. anetaaneta09-18-2014

    Każdy może sam decydować o sobie, tylko nie każdy zdaje sobie sprawę że ma jedno życie. Proponuję obejrzeć film” POD MOCNYM ANIOŁEM”. To działa jak kubeł zimnej wody :)

  19. ewaewa09-20-2014

    Mamy po 49 lat od 30 jesteśmy po ślubie mamy 2 dorosłych dzieci 1 wnuka.
    Mąż twierdzi że wyolbrzymiam. Popija od 25 lat były okresy że pił wódkę zdarzyło się nie wrócić na noc z wypłatą było różnie zawsze szef oszukał, było nawet raz sprzedaż w lombardzie /ślubna obrączka/ teraz od kilku powiedzmy 10 lat jest w miarę ale pije piwo średni co drugi dzień najlepiej po 4.Ja oczywiście walczę z tym od 25 lat nie poddałam się najpierw płakałam prosiłam lałam w mordę potem starałam się udawać że nie obchodzi mnie to robiłam to dla dzieci i dlatego że jest dobrym człowiekiem i dobrym ojcem .Obecnie nie mam już motywacji dzieci są duże a ja nie wiem czy jest sens mąż 2 lata temu miał wypadek operacje ,szpital itd. byłam z nim w każdym calu wspierałam go pielęgnowałam odejmując sobie resztę aby jemu nie zabrakło ja nie paliłam żeby starczyło na jego papierosy. Teraz jest już na prostej ze zdrowiem ale przez całe 2 lata po szpitalu pił piwo i pije nadal twierdzi że nie jest uzależniony ale ja jestem innego zdania. Chyba się już wypaliłam bo czuję że dłużej już nie dam rady walczę 25 lat i mam żal że pomimo tych ciężkich chwil które przeżyliśmy po jego wypadku on nie może ulec moim prośbą o nie picie nadmienię że sytuacja finansowa jest kiepska moje 1600+ jego renta 770 +moje dodatkowe prace 150 a jego dodatkowe 150 idzie na piwko. Powiedzcie co zrobić bo nasuwa mi się tylko jedno ultimatum albo zapomnisz o piwie albo o mnie .Pozdrawiam

  20. Piotrek alkoholikPiotrek alkoholik10-22-2014

    dlaczego zginął mój komentarz

  21. mm11-03-2014

    jak pomoc uwierzyc w siebie drugiej osobie..?
    jak dla mnie to silna depresja, samodestrukcja.., uciekanie w alkohol by usmierzyc bol..,
    Chce pomoc z calych sil, nie pozwole Mu sie poddac, chce zeby uwierzyl i pokochal siebie:( tylko jak…??

  22. aga30aga3012-07-2014

    przykre jest to jeżeli zona prosi meza dość nie pij ze względu na dzieci a on pije dalej

  23. minimanimominimanimo01-27-2015

    Tutaj można przeczytać o objawach wszystkich czterech faz alkoholizmu i łatwo się zdiagnozować: http://uzaleznienie-od.blogspot.com/2015/01/uzaleznienie-od-alkoholu-alkoholizm.html . Sądzę, że to odpowiednie miejsce na pozostawienie tego linku i mam nadzieję, że komuś pomoże uporać się z problemem :)

  24. MarcysiaaRMarcysiaaR06-29-2015

    Od jutra rozpoczynam odchudzanie, kto sie odchudza ze mną? Nie będzie lekko ale trzeba się wziąć za siebie. Mam już dobry plan na odchudzanie, wszyscy którzy są chętni proponuje zacząć od wipisania w google – xxally radzi jak szybko schudnąć

  25. pawpaw08-11-2015

    Witam. Zyłem 3 lata z alkoholiczka,zwiazałem sie wiedzac że ma problem alkoholowy,probowałem pomoc (wszycie esperalu dwukrotnie ) Bez rezultatu… Po pewnym czasie osoba uzależniona zdecydowała sie na najlepsza terapie w Stolicy niestyty po 8 miesiacach ponownie zaczeła pic,Ludzie ktorzy to czytacie UCIEKAJCIE OD takich ludzi NIgdy normalnego życia nie bedzie…
    Alkoholik to najlepszy Aktor niema lepszego w hollywood,
    Nabawiłem sie tylko nerwicy i stałem sie troche innym człowiekiem,także jak widzicie na poczatku znajomosci że ktos pije i ma chore zachowania Automatycznie Ewakuacja.
    paweł

  26. gumaguma09-08-2015

    Zgadzam się z przedmówca chory człowiek nigdy się nie przyzna ze jest chory ,ja mam czasem wrażenie ze za dużo piję ale kiedy zaczynam nie mogę przestać aż doprowadziłem się do stanu ze muszę pić bo ciśnienie mi wali ponad 200 to nie jest normalne u chłopaka w wieku 20 lat pomyślcie ludzie co robicie bo granica jest cienka niczym bletka z czym tez mam problem ale mniej uciążliwy niż kirka

  27. emilaaemilaa04-21-2016

    Jestem alkoholiczką, dziwnie się o tym czyta, jakby o sobie choć różnica jest taka, że ja tego doświadczyłam a może i więcej. Poza zmianami fizycznymi i psychicznymi są jeszcze straty w życiu codziennym. Straciłam mężczyznę swojego życia przez wódkę, pracę też straciłam przez wódke. Wszystko co mnie w życiu złego spotkało było przez wódkę. Wcześniej była mi przyjacielem teraz wszystko jest „PRZEZ” nią. I to jest ten postęp jaki we mnie wywołała terapia. Tak byłam w Ośrodku leczenia uzależnień. Ośrodek Wiosenna w Ściejowicach, to będę podkreślać, bo mi odbudowali świat na nowo. Do końca życia będę alkoholiczką, ale już niepijącą. Nie ciągnie mnie wcale do tych problemu, kaca i upodleń. Żyję.

  28. JolekJolek05-01-2016

    Ja byłam na terapii i leczyłam się z alkoholizmu. Wstyd się przyznać ale jednak tak było. Głupio w to wpadłam i dobrze że poszłam się leczyć. Nie mogłam pozwolić aby zepsuć sobie całe życie do ostatniej nitki. Wybrałam ośrodek Wiosenna w Ściejowicach. Niby 28 dni – szybko ale jednak skutecznie. To rozwiązanie było dla mnie idealne, nie wiem czy dłuższa terapia nie spowodowałaby że jeszcze bym zwariowała. Terapie jak już piszę były bardzo dość osobiste, szukające problemu przez który zaczęłam pić, dzięki temu udało mi się rozwiązać swoje problemy, zmienić nastawienie i pozbyć się alkoholu z mojego życia. Jak dla mnie najlepszy ośrodek terapii uzależnień. Podrzucam jakby ktoś był zainteresowany …

  29. molinamolina06-03-2016

    Swego czasu bardzo dużo piłam, w pewnym momencie postanowiłam przerwać, ale wiem, że nie dałabym sobie z tym rady sama, więc zdecydowałam się na terapię. Trafiłam do Macieja Żurka z psychologgia-plus.pl To była odpowiednia decyzja. Pokazał mi co jest ważne w życiu, nie chcąc tego stracić – rzuciłam picie.

  30. oma27oma2709-15-2016

    Ja niewiem w sumie czy jestem alkocholiczka bylam wychowana w rodzinie gdzie alkochol byl codziennością. Ja np nie lubię alkocholu ale jezeli mam problem lub musze się odstresować pije wtedy i wszyscy zawsze się dziwią ze tyle mogę wypic a ja nie mam kaca a potrafię dużo wypic i czasami czwsto to się zdarza czy jestem alkocholiczka?

  31. aldonkaaldonka10-21-2016

    Jestem alkoholiczką. Moja historia pewnie potoczyłaby się inaczej gdybym nie poznała kilku osób i nie zaczęłabym pić. Potoczyłaby się również inaczej, gdybym nie poszła do Ośrodka Wiosenna w Ściejowicach – nie skończyłabym pewnie….

    • KlatkaKlatka11-09-2016

      Takie ośrodki jak Wiosenna są bardzo potrzebne. To miejsce, gdzie jeśli stracimy nadzieję, że można wygrać z nałogiem – to w Ściejowicach ją odnajdziemy, a także siłę, by to zrobić…

  32. Vieira TracyVieira Tracy12-17-2016

    Dzien dobry, kazdy Jestem Vieira Tracy, ja po prostu chce powiedziec wielkie dziekuje
    Dr Ajobi którzy wykorzystuja swoje magiczne moce, aby zabrac ze soba meza z powrotem w rece
    innej pani, po trzech latach malzenstwa z mezem pana
    Nelson.He postanowil opuscic mnie i moje dzieci dla innej kobiety. Gdy
    Przegladam wlasnie jedna wtorek po poludniu widzialem post na ten temat
    Dr Ajobi, postanowilam sie z nim skontaktowac, bylem tak szczesliwy, ze mi odpowiedziec
    w tym samym czasie i uzyskac mój problem rozwiazac, slowa nie wystarcza mi wyrazic
    dzieki, powiem, Bóg blogoslawi was i wasze rodziny .. Dr Ajobi pomoc
    mnie bez oplat. Przyjacielu, jesli czytasz mój artykul i ciebie
    mam ten problem, prosimy o kontakt DR Ajobi o pomoc ……………
    Jesli chcesz rozwiazanie nastepujacego problemu, skontaktuj sie z nim takze
    1) Jesli chcesz swoja zone bez CS Freeborn
    2) Potrzebujesz dobra prace lub awans w miejscu pracy
    3) Jesli chcesz ur ex back
    4) Jesli chcesz zajsc w ciaze
    5) Jesli nie chce meza do rozwazenia
    6) Czy chcesz kobiety / mezczyzni jazdy po ciebie.
    7) Jesli chcesz, aby zatrzymac rozwodu.
    9) miec równiez goloria utwardzania
    10) Jezeli chcesz firme Boming
    11) Jesli szukasz dobrej pracy
    12) Jezeli chcesz aby powiekszyc wam meskosc (penis)

    Równiez kontakt z dr Ajobi
    on leczyc HIV i AIDS
    DANE DR Ajobi
    Telefon: +2347036354940
    WHATAPP NUMER: +2348128559388
    E-mail: Drajobispell@outlook.com

  33. RankingRanking01-05-2017

    Leczenie alkoholizmu to poważna decyzja. Zależy nam na tym, aby wybrać Ośrodek , w którym skutecznie nam pomogą. Pomocny w tym może być Ranking Ośrodków Terapii (osrodkiterapii.pl). Dzięki niemu można znaleźć Ośrodki Terapii w konkretnym regionie. Dokonać analizy ich ofert oraz zapoznać się z opiniami pacjentów, którzy korzystali z ich pomocy. To może ułatwić decyzje przy wyborze ośrodka dla nas lub bliskiej nam osoby.

  34. felafela03-10-2017

    Podziwiam wszsytkich ludzi którym udało się wyjść z nalogu. Widziałam jak mój ojciec walczył i jak było mu ciężko pokonać tą chorobę, nam jako rodzinie zresztą też. Na szczęście trafił do ośrodka Wsparcie i terapia przyniosła skutki. Ojciec przestał pić.

  35. KarolaKarola03-22-2017

    Mój ojciec była alkoholikiem przez wiele lat. Próbował skończyć z nałogiem na różne sposoby – tabletki, hipnoza, nic nie pomagało. Bez odwyku się nie obyło. Załatwiłam mu psychoterapię w ośrodku Wsparcie w Koszalinie. Dopiero to pomogło, więc warto zdecydowac się na profesjonalną pomoc i to jak najwczesniej.

  36. beebee03-28-2017

    Mój chłopak zdążył się uzależnić przez 5 lat studiowania. Kiedyś wiadomo, wszyscy piliśmy sobie parę razy w tygodniu. Tu imprezka, tam ktoś wpadł wieczorem na „jedno piwko” i tak to się toczyło. W końcu większość z nas pokończyła studia i trzeba było się ogarnąć. Sama wracając z pracy nie miałam nawet siły się napić bo zwyczajnie byłam zbyt wyczerpana, ale chłopak te 2-3 piwa musiał wypić. Tak jak było opisane w artykule. Z czasem mógł pić coraz więcej i tak też się działo. Zwracałam mu uwagę, ale tylko zarzucał mi, że się czepiam i że byłam zabawniejsza, kiedy zaczął ze mną chodzić. Kiedy pojawiły się podejrzane objawy fizyczne w ciągu dnia, postanowiłam sama szukać dla niego pomocy. Zapisałam go do ośrodka wiosenna na kilkutygodniową terapię. Razem z jego rodzicami przekonalam go żeby jechał. W końcu się zdecydował i myślę, że to uratowało nie tylko nasz związek, ale całe jego życie. Wrócił jakiś odmieniony. Tak samo fajnie nastawiony do życia jak kiedyś.

  37. ArturArtur05-22-2017

    Około 14 miesięcy temu miałem ostatni atak padaczki alkoholowej. Przed tym atakiem piłem ok. 4 lata, a przez 2 ostatnie lata piłem codziennie. Od 14 miesięcy jestem na pełnej abstynencji (nawet bardzo drażni mnie, kiedy np. w kawałku ciasta wyczuję zapach spirytusu, rumu, koniaku itp., mam wtedy ochotę pójść do sklepu i wsunąć im to w….), ale to tak na marginesie. Ataki padaczkowe wyleczyłem ekstraktem CBD 6% kupiłem na http://www.konopiafarmacja.pl warto spróbować leczneie CBD pomogło mi w walce

  38. andrzejandrzej07-14-2017

    Sam przekonałem się, że żadne tabletki, nic mi nie pomogło. Mówię tu o długofalowym rezultacie, bo na chwilę można poratować się wszystkim, ale to nie o to chodzi. Zresztą wielu moich znajomych po przejściach mówi to samo. Zresztą od nich wziął się pomysł o terapii w ośrodku, w końcu nie na własną rękę. Warto to przemyśleć. Tu i Teraz to dobrzy terapeuci i przyjaciele do dziś.

  39. piotrek alkoholikpiotrek alkoholik09-28-2017

    Witam !

  40. piotrek alkoholikpiotrek alkoholik09-28-2017

    W pazdzierniku 2014 napisałem komentarz i podałem nr. telefonu . Nie mogę odszukać mojego wpisu , może ktoś ktoś mi pomoże?

  41. Adam11Adam1110-08-2017

    Ja jestem facetem i mam ten sam problem co wszystkie kobiety na tym portalu no moze raczej mialem bo zostalem sam z dziecmi. Moja kobieta bedac alkoholikiem juz od 10 lat nigdy tego do siebie nie dopuszczala chowanie butelek na klatce schodowej w ubikacji czy miedzy ubraniami to byla normalka to jak wmawiala ze to moje lub poprostu to nie od niej ,daj mi spokuj wiecznie sie czepiasz i nie potrafisz mi uwiezyc. Pare lat prosilem ja o to aby podjela sie leczenia bez skutku bo jak twierdzila nie jest alkoholikiem jak ja niby po pracy piwko moge wypic to ona tez z tym ze pila duzo wiecej i coraz mocniejsze trunki bo piwo juz to za malo. Wkoncu cos jej zaswitalo przyznala ze jest alkoholikiem postanowila sie leczyc ale nic z tego nie wyszlo stracila prace przez alkoholol i na drogi dzien postanowila odebrac sobie zycie rowniez bez skutku bo w odpowiednim momencie przyszlem z pracy tak moze juz bylo by po wszystkim. Trafila do szpitala psychiatrycznego gdzie stwierdzili u niej depresje jak powiedziala spowodowane to jest moja osoba bo ciagle ja podejzewam i nie ufam zabolalo mnie tak jak nic na swiecie do niej nic nie dociera pomyslalem sobie skoro nagle twierdzi ze pila przez depresje nie przez to ze jest alkoholikiem. Po 11 latach mojej meki wiecznych klutniach i awanturach gdzie zdazala sie przemoc jak wszedzie zreszta gdzie jest problem z piciem taka prawda niestety postanowilem odebrac jej dzieci wziasc wszystko co mi i dzieciom sie nalezy . Jesli macie ten sam problem zrobcie to samo bo juz w zaden sposob takiej osobie nie pomozecie jak tak robiac wiem ze to nie takie latwe dla mnie tez tym bardziej ze dalej kocham dziewczyne i mam wyzuty ze nic nie zrobilem dla niej tyle czasu to musialem wziasc sie w garsc i tak postopic aby upadla na samo dno mam nadzieje ze tak bedzie jak najpredzej bo tylko tak mozemy pomoc zostawic bliska osobe wraz z cala rodzina zaprzestac kontaktu z ta osoba innego wyjscia nie ma i pamietajcie ze tym pomagacie bliskiej osobie bo alkoholik musi upasc na samo dno aby cos doszlo do niego i podjal sie leczenia choc trzeba pamietac ze tez kazdy z nas jest inny wiec nie mozemy byc tego pewni. Ja ma wielka nadzieje i trzymam kciuki za nia wraz z dziecmi mam nadzieje ze przynajmniej do nich dziewucha sie ogarnie zobaczymy . Powodzenia wszystkim jesli macie okazje na poczatku uciec to uciekajcie skoro wnawiaja wam ze jest inaczej i nie maja problemu z piciem bez wyzutow zadnych dajcie spokuj sobie nim wkopiecie sie jak ja tym bardziej bedziecie kuedys z taka osoba miec dzieci kture od malego beda patrzec na morde przepita wysluchiwac klutni i plakac jak tata bije mame lub na opy . Darujcie sobie naprawde tego kwiatu pol swiatu to po przez kogos zmarnowac swoje zycie.

  42. kahkakahka11-29-2017

    Ja jestem młodą osobą i już miałam problem z odstawieniem alkoholu. Zupełnie zdominował moje życie. Gdyby nie pomoc, jaką otrzymałam w Ośrodku Revenu w Białymstoku, nie wiem jakby się to dalej potoczyło…

  43. blondyna16blondyna1611-29-2017

    hej,jestem tu nowa.ja tez pije codziennie po 4piwka ok.19.00 do 23.00.ale powiem szczerze ze zauwazylam ze codziennie to robie mimo ze niezawsze mam na nie ochote…to mnie martwi…

  44. Adam11Adam1112-31-2017

    Cześć blondyna! Jednym słowem jesteś uzalezniona. Niby 4 piwka to nic ale spróbuj tych czterech nie wypic? Czegoś bedzie ci brakowac sprawdz i przekonaj się. Ja moge o sobie to samo powiedzieć dziennie po pracy pije jedno piwko tylko jedno i az nim do domu dojde ale zdałem sobie sprawę ze uzaleznilem sie bo gdy nie wypije tego piwa wszystko mnie wkurza w domu i czepiam sie każdego. To ze tylko pare piwek pijemy nie upijajac sie bo ja nie pamiętam kiedy tak miałem! Nie znaczy ze nie mamy problemu. Wiem ze to śmieszne co teraz napisze ale prawda jest taka ze mamy problem z alkoholem i jesteśmy jak inni na tym portalu. Narazie Bogu dziękować nie ma tragedii ale problem jest i oby nie byl wiekszy jak u innych.

    • Blondyna16Blondyna1601-15-2018

      hej Adam11,ja ostatnio troche sie poprawilam.wzielam sie za siebie i zmniejszalam ilosci wypijanego alkoholu,doszlam do 1{tydzien pilam 3 potem 2 i td}teraz jest latwiej ale znowu to 1piwo zostawiam na jak najpozniej wieczor i niemoge sie go doczekac ale bynajmniej pije 1 i ok godz.23.00…tak to sobie tlumacze:)a Ty probujesz cos z tym zrobic?

  45. Blondyna16Blondyna1601-15-2018

    dodam ze to 1piwko pije dosc lapczywie….

  46. Monica76Monica7606-16-2018

    I have checked your site and i’ve found some duplicate content, that’s why you don’t rank high in google, but there is a tool that can help you to create 100% unique content, search for: SSundee advices unlimited content for your blog

  47. Adam11Adam1108-19-2018

    Witaj Blondyna16. Zawsze jakiś postęp trzeba przyznać. Najważniejsze moim zdaniem jest to że Sama zauważyłas problem picia już na początku i dręczy cię to. Wierzę że w twoim przypadku będzie wszystko ok. Wszystko jest dla ludzi lecz trzeba pić z rozsądkiem i trzeźwo myśleć by się nie pogubić a za kilka lub kilkanaście lat obudzić z niczym nie poznając samego siebie w lustrze. Co do pytania do mnie to mogę szczerze napisać że wypije sobie ale już tylko od czasu do czasu i są tygodnie nawet w miesiącu gdzie nie trzymam nawet butelki w ręku nie mówiąc o spożywaniu. Wydaje mi się że to przez otoczenie, przeprowadziłem się wraz dzieciakami do innego miasta i muszę przyznać że na dobre nam to wyszło. Psychicznie odetchnąłem sobie i widać że cisza oraz spokój który w domu teraz jest działa na wszystkich a ja nawet bez wypitego browara nie odczuwam złości i ogólnie jakoś nie myślę o tym a są i dni że ochota przyjdzie ale chęci by wyjść do sklepu nie ma znowu

  48. CytrusowyCytrusowy10-10-2018

    Ja uważam, że każdemu kto chociaż co jakiś czas pije alkohol przydałby się detoks alkoholowy dzięki niemu nasz organizm się ładnie zregeneruje.

  49. MonikaMonika11-29-2018

    Niestety, nałóg może grozić każdemu. Są osoby bardziej i mniej podatne, jednak to zagrożenie występuję zawsze, jeśli się pije, a zwłaszcza jeśli się pije żeby się uspokoić albo poczuć lepiej. Mój brat nigdy by nie wierzył, że może wpaść nałóg „bo on nawet tego smaku nie lubił”… na początku. Potem się potoczyło. W końcu jego dziewczyna znalazła „https://terapiasycylia.pl/” i na szczęscie tam mu pomogli zacząć wychodzić z nałogu.

  50. engineengine01-08-2019

    Great article. I will be experiencing a few of these issues as well..

  51. TomaszTomasz11-21-2020

    Jestem alkoholikiem
    Piję 10 lat codziennie.
    Jestem po kilkudniowym ciągu.
    Dzisiaj pragnę to zostawić za sobą.
    Mam nadzieję że wytrwam
    Od 2 miesięcy chodzę na terapię.
    Wychodząc z terapii pierwsze kroki kierowałem do sklepu
    Jest jeszcze szansa dla mnie, wierzę w to.
    Bardzo się boję
    Ten strach mnie paraliżuje.

Dodaj swój komentarz